Koniec z odbieraniem dzieci rodzicom z powodu ubóstwa

Zbigniew Machowski        06 maja 2016        Komentarze (0)

W dniu 11 lutego 2016 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zdecydowaną większością głosów (za głosowało 409 posłów, przeciw – 2, wstrzymało się 25 posłów), uchwalił zmiany w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, właśnie nowelizacja ta weszła w życie.

Co najważniejsze, w myśl art. 1123 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej wbrew woli rodziców wyłącznie z powodu ubóstwa jest niedopuszczalne.

W uzasadnieniu noweli podkreślono, że ingerencja państwa we władzę rodzicielską jest możliwa tylko w przypadkach określonych ustawą i po prawomocnym orzeczeniu sądu.

Środki z zakresu pieczy zastępczej powinny być stosowane w sytuacji, gdy rodzice albo rodzic sprawujący władzę rodzicielską nie spełniają swoich funkcji i może to stanowić zagrożenie dla dobra dziecka. Podkreślono jednocześnie, że piecza zastępcza to najdalej idąca interwencja we władzę rodzicielską i ma z zasady charakter tymczasowy. Autorzy noweli podkreślili, że naturalnym środowiskiem rozwoju dziecka jest rodzina i by zapobiec „pochopnemu ingerowaniu sądów we władzę rodzicielską poprzez oddzielenie dziecka od rodzica”, konieczne jest precyzyjne usystematyzowanie form tej ingerencji. Chodzi o to, by sądy, zanim zdecydują o odłączeniu dziecka od rodziny biologicznej, wykorzystały inne metody pracy z rodziną.

Za niedopuszczalne uznano umieszczenie dziecka w pieczy wyłącznie z powodu ubóstwa. „Istnienie tej okoliczności, w sytuacji gdy rodzice spełniają swoje funkcje opiekuńczo-wychowawcze prawidłowo, powinno zasadniczo rodzić obowiązek ze strony państwa udzielania rodzinie pomocy dla usunięcia tego stanu” – uzasadniono.

Zapisano też, że dziecko trafia do pieczy zastępczej dopiero wówczas, gdy różne formy pomocy rodzinie nie przyniosły skutku i zagrożone jest jego zdrowie lub życie.

Kodeks rodzinny w takich sytuacjach wskazuje na inne działania sądu opiekuńczego – zarówno wobec rodziców, jak i samego dziecka. Może on zobowiązać rodziców do pracy z asystentem rodziny czy skierować ich na terapię albo ograniczyć im władzę rodzicielską, poddać ją kontroli kuratora sądowego.

Sąd może skierować dziecko do placówki wsparcia dziennego lub zdecydować o umieszczeniu w placówce sprawującej częściową pieczę nad dziećmi. Ma też możliwość umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka albo w instytucjonalnej pieczy zastępczej lub innej placówce tego typu.

Warto zapamiętać:

Zgodnie z nowelizacją, dopuszczalne jest umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej, czy placówce opiekuńczej na wniosek rodziców.

Co to jest intercyza?

Zbigniew Machowski        28 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Wyjaśnić należy, że „intercyza” jest to słowo używane potocznie i jako takie formalnie nie funkcjonuje w polskim prawie. Mianem tym określa się umowę zwaną „umową majątkową małżeńską”.

Zgodnie z polskim prawem wraz z zawarciem związku małżeńskiego powstaje wspólnota majątkowa małżonków, czyli wszystko, co małżonkowie zgromadzą jest wspólne, zaczynając od mieszkania, poprzez wynagrodzenie. Małżeńska umowa majątkowa modyfikuje ustrój majątkowy małżeński i pójść może w wielu kierunkach: rozszerzenia lub ograniczenia albo wprowadzenia ustroju rozdzielności majątkowej albo rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków.

Intercyza zawierana jest w formie aktu notarialnego – pod rygorem nieważności. Umowa ta może być zawarta zarówno jeszcze przed zawarciem małżeństwa, jak i w czasie jego trwania. Intercyzę można zawierać kilkakrotnie, wprowadzając kolejne zmiany w sytuacji prawno-majątkowej stron. Stronami małżeńskiej umowy majątkowej mogą być tylko małżonkowie lub osoby zamierzające zawrzeć małżeństwo.

Podpisanie intercyzy pozwala dla jednego z małżonków uniknąć problemów i komplikacji, w przypadku, gdy drugi z małżonków prowadzi działalność gospodarczą i istnieje ryzyko wpadnięcia w spiralę zobowiązań finansowych. Wtenczas, jeżeli doszłoby do egzekucji komorniczej, wierzyciele nie mają prawa do zajęcia majątku współmałżonka. Zaznaczyć jedynie należy, że małżonek może powołać się wobec kontrahenta (wierzyciela) na istniejącą intercyzę tylko wtedy, gdy powiadomił kontrahenta o jej istnieniu w momencie zawierania z nim umowy.

Jeśli chodzi o koszty intercyzy, to wskazać należy, że kiedy decydują się na nią narzeczeni przed zawarciem małżeństwa, to koszt dla nich wyniesie ok. 500 zł. Natomiast jeśli decydują się na podpisanie intercyzy małżonkowie, wtedy koszt zależy od łącznej wartości majątku i jego rodzaju i tak wypunktować można:

- wartość majątku do 3 tys. zł – 100 zł;

- powyżej 3 tys. zł do 10 tys. zł – 100 zł + 3% od nadwyżki powyżej 3 tys. zł;

- powyżej 10 tys. zł do 30 tys. zł – 310 zł + 2% od nadwyżki powyżej 10 tys. zł;

- powyżej 30 tys. zł do 60 tys. zł – 710 zł + 1% od nadwyżki powyżej 30 tys. zł;

- powyżej 60 tys. zł do 1 mln zł – 1 010 zł + 0,4% od nadwyżki powyżej 60 tys. zł;

- powyżej 1 mln zł do 2 mln zł – 4 770 zł + 0,2% od nadwyżki powyżej 1 mln zł;

- powyżej 2 mln zł – 6 770 zł + 0,25% od nadwyżki powyżej 2 mln zł, nie więcej jednak niż 10 tys. zł.

Warto zapamiętać:

Minusem intercyzy jest jej znaczący wpływ na zdolność kredytową małżeństwa.

Jakie są przyczyny uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia?

Zbigniew Machowski        21 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Niegodność dziedziczenia opiera się na założeniu, że w pewnych sytuacjach względy natury etycznej przemawiają za pozbawieniem określonej osoby zdolności do dziedziczenia po otwarciu spadku. Należy podkreślić, że konkretna przyczyna uznania za niegodnego musi obciążać danego spadkobiercę, wynikać z jego własnego zachowania czy postępowania. Co istotnie, nie można natomiast żądać uznania spadkobiercy za niegodnego z powodu zachowania innej osoby, chyba że osoba taka działała na zlecenie zainteresowanego spadkobiercy.

Artykuł 928 § 1 ustawy Kodeks cywilny wprowadza trzy przyczyny uznania niegodności:

- dopuszczenie się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy,

- podstępem lub groźbą nakłonienie spadkodawcy do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodzenie mu w dokonaniu jednej z tych czynności

- umyślne ukrycie lub zniszczenie testamentu spadkodawcy, podrobienie lub przerobienie jego testamentu albo świadome skorzystanie z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

Każda z powyższych przyczyn stanowi samodzielną podstawę do uznania za niegodnego dziedziczenia.

Dopuszczenie się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy – przyjmuje się, że pojęcie „ciężkie przestępstwo” nie jest tożsame z terminem „zbrodnia”, a w konkretnych okolicznościach „ciężkim przestępstwem” może okazać się także czyn uznany za występek. Przepisy prawa karnego decydują o tym, czy dane zachowanie jest przestępstwem i to przestępstwem umyślnym, natomiast ocena, czy dane przestępstwo ma charakter przestępstwa ciężkiego, należy do sądu cywilnego.

Nakłonienie podstępem lub groźbą spadkodawcy do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodzenie mu w dokonaniu jednej z tych czynności - zarówno podstęp, jak i groźba muszą pochodzić od spadkobiercy, który ma być uznany za niegodnego i konieczne jest osiągnięcie przez spadkobiercę zamierzonego skutku.

Umyślne ukrycie lub zniszczenie testamentu spadkodawcy, podrobienie lub przerobienie jego testamentu albo świadome skorzystanie z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego – należy wskazać, że u podstaw wskazanej przesłanki leży zawsze świadome i celowe działanie spadkobiercy, który ma być uznany za niegodnego. Nie stanowi przyczyny niegodności zniszczenie przez spadkobiercę testamentu w przekonaniu, że jest on nieważny i wskutek tego pozbawiony znaczenia prawnego. Wszelkie formy podrobienia lub przerobienia testamentu przez spadkobiercę oraz świadome skorzystanie z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego są czynami tak nagannymi, że w każdym przypadku stanowią uzasadnienie do uznania niegodności spadkobiercy, który takiego czynu się dopuszcza.

Należy wskazać, że niegodność dziedziczenia może być niekiedy utożsamiana z wydziedziczeniem. Obie te instytucje bowiem w zasadniczy sposób wpływają na ustalenie kręgu spadkobierców. Zasadnicza różnica pomiędzy nimi polega na tym, że wydziedziczenie następuje wyłącznie przez oświadczenie woli spadkodawcy, podczas gdy niegodność dziedziczenia wynika z przepisów ustawy i może być stwierdzona wyłącznie orzeczeniem sądu.

Warto zapamiętać:

skutki niegodności dotyczą wyłącznie samego niegodnego i nie rozciągają się na jego zstępnych.

Na czym polega zawieszenie władzy rodzicielskiej?

Zbigniew Machowski        20 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Sąd opiekuńczy może wydać orzeczenie o zawieszeniu władzy rodzicielskiej w razie wystąpienia po stronie jednego rodzica lub obojga rodziców, przeszkody uniemożliwiającej wykonywanie tej władzy. Niezwykle istotne jest, by przeszkoda ta ma charakter przemijający, a z okoliczności sprawy wynika, że przeszkoda ta ustanie w niedługim, możliwym do określenia czasie, a w każdym razie przed osiągnięciem przez dziecko pełnoletności. Przeszkodę taką może stanowić pobyt w więzieniu, czy też długotrwały pobyt za granicą. Podobnie może powstać konieczność zawieszenia władzy w razie długotrwałego pobytu rodzica w szpitalu.

Zawieszenie władzy rodzicielskiej należy odróżnić od pozbawienia, bowiem w wyniku zawieszenia władzy rodzicielskiej, rodzic nie jest pozbawiony tej władzy, ale nie może jej wykonywać. Zawieszenie władzy rodzicielskiej nie wyłącza konieczności uzyskania zgody rodzica, którego władza rodzicielska została zawieszona, na przysposobienie dziecka. W przypadku zawieszenia władzy rodzicielskiej obojga rodziców sąd opiekuńczy ustanawia dla małoletniego opiekę prawną.

Władza rodzicielska na czas trwania zawieszenia jakby spoczywa. Jak już powyżej wyjaśniono, przesłanką zawieszenia władzy rodzicielskiej jest przemijająca przeszkoda w jej wykonywaniu. Chodzi tu więc – w przeciwieństwie do trwałej przeszkody – o takie przeszkody, które ze względu na swój charakter zazwyczaj ustają i można się spodziewać podjęcia przez rodziców, którym poza tym nie brak ku temu kwalifikacji, dalszego wykonywania tej władzy. Nie jest to jednak jedyna przesłanka. Z zawartego w art. 110 § 1 ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy, zwrotu „sąd może”, odnoszącego się do zawieszenia władzy rodzicielskiej, wynika, że w zasadzie decyzja, czy zawieszenie jest potrzebne, zależy od uznania sądu, które oczywiście nie może być dowolne, lecz musi być podyktowane dobrem dziecka i wszechstronną oceną całokształtu okoliczności sprawy. Inaczej sprawa będzie się przedstawiać, gdy drugie z rodziców żyje i sprawuje należycie władzę rodzicielską, inaczej zaś, gdy nie żyje lub jest pozbawione władzy rodzicielskiej.

Ustanie przyczyny, która legła u podstaw zawieszenia władzy rodzicielskiej, nie powoduje, że władza rodzicielska odżywa z mocy prawa. Konieczne jest wystąpienie z wnioskiem o uchylenie postanowienia o zawieszeniu władzy rodzicielskiej. Sąd nie bada, czy uchylenie zawieszenia jest celowe. Nie jest wyłączona możliwość wszczęcia z urzędu postępowania w przedmiocie władzy rodzicielskiej, jeżeli sąd opiekuńczy uzna, że ingerencja w tę władzę jest niezbędna.

Warto zapamiętać:

Zawieszenie władzy rodzicielskiej nie daje podstaw do orzeczenia o przysposobieniu dziecka.

Adopcja ze wskazaniem od 2016

Zbigniew Machowski        19 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Wraz z nadejściem nowego roku zaczęły obowiązywać znowelizowane przepisy dotyczące adopcji ze wskazaniem. Pierwotnie jej istota sprowadzała się do tego, że rodzice biologiczni dziecka mogli wskazać przed sądem opiekuńczym dowolne osoby, za ich zgodą, jako przysposabiających. W założeniu miał być to proces bardzo pożądany, ponieważ w ten sposób przyspieszało się procedurę adopcyjną – sąd opiekuńczy rozstrzygał o przysposobieniu małoletniego i predyspozycjach wskazanych osób. Zakładając, że rodzice biologiczni będą wskazywać osoby, które ich zdaniem są najlepszymi kandydatami do opieki i wychowania dziecka, pominięty został udział ośrodków adopcyjnych, których zadanie polega na sporządzaniu opinii kwalifikujących potencjalnych rodziców adopcyjnych i przeprowadzaniu wymaganych przepisami szkoleń. Jak się okazało, rzeczywistość zweryfikowała wyobrażenie o niezaprzeczalnych zaletach adopcji ze wskazaniem. Instytucja prawna mająca dobro dziecka za największą wartość, dała możliwość do rozkwitu podziemia adopcyjnego, zaprzeczając intencjom ustawodawcy. W Internecie pojawiały się ogłoszenia o sprzedaży dzieci, a legalizacja tego procederu następowała na podstawie omawianej procedury – z racji tego, że rodzice biologiczni mogli wskazać przed sądem dowolne osoby, a w tym i takie, które, oczywiście nieoficjalnie, wzięły udział w tej nielegalnej transakcji.

O tym procederze od lat informował Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak, który apelował o zmianę przepisów, podkreślając, że dotychczas żadne instytucje nie miały kontroli nad tym rodzajem przysposobienia. W sukurs przyszła posłanka Magdalena Kochan, która zainicjowała przygotowanie nowelizacji w sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Uchwalenie zmian Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Kodeksu postępowania cywilnego nastąpiło 24 lipca 2015 r., dzięki czemu od 2016 r. adopcja ze wskazaniem jest możliwa tylko przez krewnych lub małżonków rodziców, a kandydatura każdej innej osoby musi zostać zweryfikowana przez odpowiedni ośrodek adopcyjny. Co więcej, o toczących się postępowaniach w sprawach, w których wniosek o przysposobienie dotyczy dziecka niezgłoszonego do ośrodka adopcyjnego, sąd opiekuńczy zawiadamia prokuratora. Tym sposobem ukróci się nielegalne transfery dzieci, a także otoczy wzmożoną opieką i kontrolą te, które w przyszłości będą przechodziły przez procedury adopcyjne.